sobota, 10 grudnia 2016

Bo to nigdy nie jest nic przyjemnego, o kwiatkach na przykład...

Tym razem powstało dlatego, że odrabiałam lekcje z kuzynką (9 lat, IV klasa szkoły podstawowej). Na polski miała napisać dowolne zdanie ze słowem "podłoga". Długo nie mogła wymyślić nic sensownego, więc zaproponowałam jej: "Na podłodze jest kałuża.", a ona uparła się, żeby dodać na końcu "krwi". W końcu mi i mamie udało się to jej wyperswadować, ale przy okazji stworzyłam takie coś:

Rzeźnia w szkole
***
Na podłodze leżą zwłoki
Pożerają je żarłoki
***
W kącie sali leży trup
Grabarz kopie jemu grób
***
Obok jest kałuża krwi
Koło niej morderca śpi
***
Pod stolikiem leży noga
Odgryziona mi przez wroga
***
Głowa się po biurku toczy
Za nią toczą się jej oczy
***
Pod sufitem wisi ręka
Jaś bez ręki w kącie stęka
***
A w łazience topielica
Kąpie się w świetle księżyca
***
Trzy siekiery i dwie brzytwy
Armagedon, pole bitwy

Trochę to chaotyczne, bo na początku nie powstawało jako całość. Ale kuzynce się spodobało ^^

poniedziałek, 3 października 2016

Powrót

Właściwie nigdy nie miałam w planach regularnego zamieszczania tu czegokolwiek. Ale zdążyłam w międzyczasie zapomnieć, że to w ogóle istnieje.
Napisałam dzisiaj drugi bardzo optymistyczny wiersz o nadziei na przyszłość i przypomniałam sobie o tym miejscu, w którym mogę go zamieścić.
A oto on:

Przyzywam

Ciemności! Ogarnij ziemię!
Mroku! Opanuj świat!
Niech wszystko pochłoną płomienie!
Niech brata zabije brat!

Przyzywam cię, świata końcu!
Przyzywam cię, Wielkie Zło!
Nie pozwól wciąż świecić słońcu,
Jałowe zniszcz życia tło.

W imię rozpaczy, cierpienia,
W imię wylanych łez - 
Skończ nasze marne istnienia,
Niech ludzi nastanie kres.